Mój typ na Fame MMA! Singiel, kurs 2.10

Typy

Jeśli Kasjusz Życiński nie przegra przed czasem z Marcinem Wrzoskiem na dzisiejszej gali Fame MMA, do ringu wejdzie po raz drugi – z Michałem Baronem. I na tę walkę mam typ, który uważam za naprawdę ciekawy. Stawiam, że pojedynek nie potrwa pełnego dystansu.

Kasjusz jest w sztosie, ma za sobą długie przygotowania, bo bije się w głównej walce wieczoru z byłym mistrzem KSW. To ex-pięściarz, medalista mistrzostw Polski, z przyzwoitymi wygranymi na koncie w ringu olimpijskim. Zawodnik wywierający presję, zadający dużo ciosów, z dobrą kondycją, odpornością na ciosy i dosyć szczelną gardą. W ostatnim pojedynku minimalnie przegrał z Normanem Parke’m, choć werdykt mógł iść w dwie strony.

Jego rywalem (drugim, po Wrzosku) ma być „Boxdel”. Bardziej udziałowiec Fame, prowadzący programy na kanale organizacji niż zawodnik. Chłopak stoczył dotąd dwie walki – z patostreamerem (wygrana w niezbyt imponującym stylu) i „Kubańczykiem” (porażka w 1. rundzie). Nie bił się od 29 miesięcy, walkę na Fame 12 przyjął w czwartek wieczorem(!), jest bez formy i waży niemal 20 kilogramów więcej niż przed ostatnim pojedynkiem. Poza tym, tak po prostu, nie najlepiej się bije.

W swoim debiucie Baron zaskoczył umiejętnościami na minus, a kryzys kondycyjny – po pełnym okresie przygotowań, z rywalem z bardzo niskiej półki – dopadł go już w 1. rundzie. W drugiej walce nie miał nic do powiedzenia, ale udało mu się uniknąć wielkiego lania dzięki wczesnej rezygnacji z walki. Chłopak nie ma specjalnie umiejętności, charakteru fightera (sposób porażki z „Kubańczykiem” + okoliczności odwołania ostatniego pojedynku), kiepsko znosi presję, a dzisiejszą walkę wziął w szalonych okolicznościach, będąc bez formy, mając dużą nadwagę, przyjmując warunki rywala. Wygląda na pogodzonego z porażką.

Oczywiście, Życiński nie bije specjalnie mocno, spod topora uciekali mu Ambro czy Polak, ale to byli zupełni inni rywale: mniejsi, szybsi, o wiele bardziej ruchliwi. Rękawice też były wtedy sparingowe, a dziś mają być już mniejsze. Przede wszystkim tutaj Życiński nie będzie musiał za rywalem ganiać w ringu, bo 125-kilogramowy „Boxdel” powinien być łatwym, statycznym celem.

Warto dodać, że każdy z rywali Życińskiego – Polański, Ambro, Rataj – był w walce z nim kompletnie wyczerpany, wręcz na skraju sił. Nieustanna presja połączona z dużą przewagą umiejętności zawodnika nacierającego to prosta droga do zajechania rywala. Nawet jeśli pojedynek – tak jak ten dziś – jest zakontraktowany na 3 rundy trwające po dwie minuty, z dwuminutową przerwą między nimi.

Niewiadomą jest, jak Życiński wypadnie w walce z Wrzoskiem, trzeba wziąć na to poprawkę. Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że wypożyczony z KSW zawodnik będzie szukał walki w dystansie, a nie ringowej wojny. Pewnie wyjdzie średnia dla oka walka, która zakręci się koło remisu. A wtedy Kasjusz prędzej będzie mocno rozgrzany od początku starcia z Baronem niż przesadnie zmęczony.

K. ŻYCIŃSKI – M. BARON
typ: wygrana na punkty – NIE
kurs Betclic: 2.10
stawka: 3/10

Drugi mój typ na weekend znajdziesz TUTAJ.

foto: @boxdel (Instagram)

Wróć

Wygrywasz ze mną?
Wspieraj rozwój strony na Patronite!

O mnie

Nazywam się Marcin Piechota, od 2014 roku publicznie dzielę się swoimi typami bokserskimi. Byłem typerem słabym, potem średnim, następnie niezłym, aż w końcu na tyle dobrym, że płatnym. Zaufały mi tysiące osób. Od kilku lat typuję za darmo, bo uważam, że to mi się aktualnie najbardziej opłaca.

dowiedz się więcej

Zarobki

Popularny mit: na bukmacherce nie da się zarobić. Tak piszą ci, którzy próbują wytłumaczyć swoje niepowodzenia.

2020 rok

8,649 złotych

2019 rok

26,766 złotych

Strona korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.