Jeszcze kilka walk temu Bruce Carrington miał opinię podobnego prospekta-nudziarza, co jego koledzy z Top Rank – J. Tucker czy D. Johnson. Ostatnio jednak jego boks przeszedł istny glow-up. „Shu Shu” stał się bardziej agresywny, zaczął wydłużać kombinacje i więcej ryzykować. Ogląda się go o wiele lepiej i trudno wygonić z głowy wrażenie, że to przyszły mistrz świata (i to nawet już wkrótce). Zwłaszcza, że ostrość, pewność w obronie oraz precyzja były już z nim wcześniej. Dziś w nocy w końcu spotka się w ringu z kimś, kto będzie chciał z nim wygrać.
Carrington – który w 2022 r. dociągnął do piątej rundy rozbitego Y. Andujara, zaś późne nokauty nad A. Leyvą i L. Porozo otrzymał w prezencie od sędziów – w grudniu ubiegłego roku zaskoczył szybkim nokautem w walce z bardzo solidnym (i nieprzegrywającym w ten sposób) J. Sanchezem. Trudno jednak ocenić, ile było w tym szczęśliwego zbiegu okoliczności, a ile naturalnej ewolucji w jego bokserskiej grze. Późniejsze wygrane z B. Torresem i nieprzygotowanym B. De Garcią aż takiego wrażenia nie zrobiły, bo to pięściarze, z którymi Carrington mógł w ringu robić, co chciał.
Sulaiman Segawa takim pięściarzem być nie powinien. 33-letni bokser z Ugandy od kilku lat rywalizuje z mocnymi przeciwnikami i spisuje się bardzo dobrze. Wygrał między innymi z A. Salinasem, należącym obecnie do czołówki E. Pierce’m czy ostatnio z notowanym na pierwszym miejscu w rankingu WBC R. Villą. Jest niewygodny, śliski, ciężko się do niego dobrać, ciężko go zdominować, generalnie trudno go trafić choćby dwoma ciosami w jednej kombinacji (łatwiej natomiast jednym mocnym, bo daje ku temu okazje). A Carrington to raczej pięściarz, który systematycznie kruszy szczęki rywali, aniżeli nokautuje jednym uderzeniem.
Segawa przed czasem przegrał raz – z mocnym (wyrównane walki V. Łomacznką i T. Lopezem) J. Ortizem. I wtedy wyglądał jednak w ringu dobrze, po 6. rundzie tamtego starcia wszystko wskazywało, że o wyniku zadecydują sędziowie, natomiast w 7. rundzie bokser z Ugandy przyjął bardzo mocny cios na korpus, po którym nie wrócił na siebie. Patrząc obiektywnym okiem, dużo tam było szczęścia. Warto dodać, że tamten pojedynek toczył się w limicie kategorii lekkiej (Segawa bił się w nim również w zremisowanej walce z cenionym Z. Hamazaryanem), a dzisiejsze starcie odbędzie się w dywizji piórkowej.
Jeśli dziś Carrington wygra przed czasem, będzie to ogromny statement. Mocno jednak liczę na to, że do tego nie dojdzie.
fot. @bruce_carrington (Instagram)
***
B. CARRINGTON – S. SEGAWA
typ: Carrington wygra przez decyzję (na punkty)
kurs Betclic: 3.30
stawka: 5/10

Kursy u innych polskich bukmacherów (stan na godz. 13:00):
STS – 2.85
Superbet – 2.85
etoto – 2.85
LV BET – 2.75
Betcris – 2.75
GoBet – 2.75

