Josh Taylor i Ekow Essuman mają niemal identyczne rekordy, ale różni ich to, że ten pierwszy do niedawna bił się na największych galach, był zunifikowanym mistrzem świata i należał do czołowej dziesiątki rankingu bez podziału na kategorie wagowe, a ten drugi – boksował jedynie na brytyjskim gruncie, tocząc równe boje z zawodnikami mającymi lokalne aspiracje.
Nawet jeśli Taylor ma ostatnio gorszy okres (problematyczna wygrana z J. Catterallem, porażka z fantastycznym T. Lopezem, porażka w rewanżu z Catterallem), to jednak bliżej mi do tezy, że kiedyś był przereklamowany (był bardzo dobry, ale nie wybitny), niż że mocno spuścił z tonu. A przecież trzy ostatnie walki Essumana wyglądają… jeszcze gorzej – niespodziewana porażka z H. Scarffem, zwycięstwo nad jedynie solidnym O. Cooperem dzięki nokautowi w ostatniej rundzie (na punkty przegrywał) oraz ciężki bój z anonimowym, kompletnie niesprawdzonym B. Vaughanem.
Taylor to zawodnik, który rzucał na deski prawdziwych kozaków (V. Postol, J. C. Ramirez, I. Barańczyk – w sumie miał tę trójkę na deskach pięć razy), zastopował jako pierwszy niepokonanych wcześniej R. Martina i O. Daviesa, przełamał niewygodnego i twardego M. Vazqueza. Generalnie uchodził za jednego z mocniej bijących pięściarzy wagi super lekkiej (a przynajmniej takiego po którym można się było spodziewać czasówek). Nie stopuje rywali od razu, ale jego presja, intensywność, ciosy bite w różnych płaszczyznach potrafią być bardzo nieprzyjemne i zniechęcające dla przeciwników.
Essuman to niezły, silny fizycznie bokser, mający dobrą kondycję i lubiący intensywne pojedynki. Nie odmawia wymian, co w walce z tak dobrym kontr-bokserem jak Taylor, potrafiącym kontrować w najróżniejszy sposób (po odchyleniu, kiwce , bloku), może być problemem. Przed czasem Essuman jeszcze nie przegrał, choć bliski zastopowania go był Cooper, ostatnio Vaughan miał swoje momenty triumfu, a i przeciętny D. Ball potrafił go zamroczyć.
Walka na dystansie 12 rund, na terenie Taylora.

J. TAYLOR – E. ESSUMAN
typ: Taylor wygra przez KO, TKO lub DQ
kurs LV BET: 4.35
stawka: 3/10
Walka do gry u zdecydowanej większości buków, choć STS, Betclic i Fortuna mają kurs 3.75 (Superbet 3.90).
← Wróć
