W boksie kobiet wielkiej logiki nie ma, więc nic dziwnego, że po deklasacji z rąk C. Dubois 37-letnia Jessica Camara już w następnej walce zaboksuje o pas tymczasowej mistrzyni świata. Jej szanse na zwycięstwo z cenioną Chantelle Cameron są minimalne. Według mnie dostanie bolesną lekcję boksu.
Camara w walce z Dubois odbiła się od ściany – nokdaun zaliczyła po zaledwie 40 sekundach, a w połowie drugiej rundy była już dotkliwie poobijana (rozbity nos, opuchnięte oko). Na jej szczęście, po przypadkowym zderzeniu głowami doszło do rozcięcia, które zakończyło pojedynek, co pozwoliło 37-latce na uniknięcie ciężkiej porażki. Nokaut był kwestią 1-2 rund.
Kanadyjka już wcześniej pokazywała, że o ile umiejętności ma na dosyć przyzwoitym poziomie, to odporność na ciosy jest u niej wyjątkowo słaba, a i w obronie są dziury. Kilka razy zraniła ją, a ostatecznie zastopowała w czwartej rundzie, journeymanka K. Zamora, ciężko znokautowała anonimowa N. Brown, a średnia K. Reis była bliska pokonania jej w 10. rundzie, ale ostatecznie walka zakończyła się na punkty. Pojedynek z Dubois tak naprawdę niczego nowego nie pokazał; potwierdził to, co już było wiadomo.
Z kolei Cameron, jedyna pogromczyni wspaniałej K. Taylor, to zawodnika z tej samej półki co Dubois – pojedyncze uderzenie ma co prawda na pewno słabsze, ale nadrabia czym innym. Brytyjka to agresywna zawodniczka, lubiąca zadawać dużo ciosów, bić w różne miejsca. Po pięciu walkach miała na koncie cztery nokauty, po dziesięciu – siedem. Jak poprzeczka poszła w górę, o nokauty było ciężko (norma w kobiecym boksie, przerabiają to nawet Dubois i A. Serrano), ale tutaj – przynajmniej jeśli chodzi o niektóre aspekty – poprzeczka idzie w dół.
W boksie mężczyzn nokautuje się głównie dzięki przewadze umiejętności, a nie sile ciosu, w boksie kobiet – tym bardziej. W przypadku Cameron dochodzi mocne tempo i ciosy bite w różnych płaszczyznach – to pierwsze daje wrażenie deklasacji (tak przerwano jej walki z niezłymi M. Hernandez i E. Ramos), natomiast do przyjmowania ciosów na korpus wiele zawodniczek nie jest specjalnie przyzwyczajonych (to ciut wyższa szkoła jazdy). Cameron jako jedyna zastopowałą V. Masiokaite i N. V. del Valle Aguirre, jako pierwsza odprawiła przed czasem solidną V. Obenauf. Jak ma w ringu dużą przewagę, to dąży do nokautu. Tutaj powinna go zacząć szukać od 1. rundy.
***
C. CAMERON – J. CAMARA
typ: poniżej 8,5 rundy
kurs: 1.80
stawka: 5/10
Superbet – 1.80, Betclic (bez podatku) – 1.77. W Betfan 1.75 na Cameron przed czasem.
← Wróć
